Kilka słów o aktualizacji algorytmów

Ciężko nie lubić takich zwierzątek jak pingwin i panda, no chyba że jest się pozycjonerem. Takie bowiem nazwy noszą algorytmy Google, przed którymi drżą wszyscy Ci, którzy na co dzień walczą o najwyższe pozycje w wyszukiwarce. Dziś kilka słów o tym, jak wielkie zamieszanie branży są w stanie wprowadzić te dwa na pozór niewinne zwierzątka.

Poznajcie Pandę, która urodziła się początkiem 2011 roku. Niczym prawdziwy drapieżca zaczęła walczyć ze stronami o powielonym, nieunikalnym contencie oraz z witrynami, na których brakowało jakichkolwiek tekstów. Jej zadaniem jej eliminowanie z najwyższych wyników wyszukiwania wszystkich stron, które nie spełniają wymogów jakościowych pod kątem zawartości tekstowej. Wszystko po to, aby użytkownik na swoje zapytanie w wyszukiwarce mógł uzyskać wartościową odpowiedź.

Znacie już Pandę, czas na poznanie Pingwina, który wykluł się na świat w 2012 roku. Pozycjonerzy szybko przekonali się, że zyskali potężnego wroga. Pingwin zaczął eliminować z wyników wyszukiwania strony, które były pozycjonowane za pomocą tanich, słabej jakości metod. Pingwin niczym srogi nauczyciel oceniał linki przychodzące do strony. Szczególnie mocno zostały ukarane domeny korzystające z systemów wymiany linków.

Szukasz więcej informacji o pozycjonowaniu i zmieniających się algorytmach? Chcesz znaleźć fachową firmę, która wypozycjonuje twój serwis do najwyższych wyników? Poniżej znajdziesz kilka przydatnych linków:

Dodaj komentarz